Reggae na ślizgawce :-)

Opublikowany 01/12/2006 autor wielokropek

Debiut na Stegnach mam za sobą i rządzą mną mieszane uczucia. Oczywiście było bosko, a jakże, jednak Stegny oferują zupełnie odmienny klimat od Torwaru. I nie obyło się bez wpadek.

Zacznę od tego, że bilety ulgowe nie przysługują studentom a jedynie osobom w wieku do 18 lat. Nie mam pojęcia skąd to kryterium, co się takiego zmienia w dniu osiemnastych urodzin, że ma się więcej pieniędzy na ślizgawkę. Druga wpadka - zepsuła się kasa - zasuwka od okienka została zamknięta i przez 10 min. czekaliśmy na ponowne otwarcie. Trzecią wpadką jest płatna szatnia i jej cały cennik:


opłata za przechowanie jednej pary butów - 1 zł (myślisz, że upchniesz trzy pary butów do jednej siatki? nic z tego!)
opłata za przyniesienie rzeczy na chwilę - 50 gr (chyba promocja, bo przecież wysiłek jest taki sam jak przy zaniesieniu rzeczy).
Czwartą wpadką jest kontrola biletów przed wejściem na samą ślizgawkę. Kontrola jest także przed wejściem do szatni… Byłem pewien, że jeszcze na ślizgawce będą za mną jeździć i sprawdzać bilety, ale nie.

Tor jest duży i przyjemny. I muzyka… Nie spodziewałem się, że usłyszę reggae na ślizgawce :) Gorące jamajskie rytmy na lodowisku :)

Torwar jak na razie zajmuje pierwsze miejsce w moim osobistym rankingu lodowisk. Stegny mają jednak tą przewagę, że ślizgawki odbywają się codziennie… Więc do zobaczenia jutro lub pojutrze na Stegnach ;)

Kategoria: łyżwy, stegny

Komentarze (0)

Comments RSS - TrackBack - Publikuj Komentarz

Brak komentarzy. Możesz skomentować jako pierwsza osoba!

Publikuj Komentarz

Musisz być zalogowany aby móc komentować.